Taka cisza... i nagle słyszysz; gdzieś tam w tle, długi ciągnący się dźwięk. Zbliża się delikatnie porywając drzewa do tańca. Raz brzozę, innym razem lipę. Przyspieszam, staram się iść szybciej, jednak oblodzona droga utrudnia mi szybkie posuwanie się do przodu. Oglądam się za siebie i w tym momencie fala huczącego dźwięku rozwiewa moje skupienie. Pochylając się twarzą do ziemi przeczekuję ten niekorzystny okres. Kiedy wszystko ucichło a słońce wychyliło się za chmur zobaczyłem na drodze coś ciekawego. Choć był przemarznięty, uwięziony w lodowatej wodzie; to nie wyglądał na nieszczęśliwego. Wokół gwiazdy błyszczały a on sam tonął w marzeniach roztopionego śniegu.

© Sabali 2014. Wykonanie: Studio WWW | Projektowanie stron www.

Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies